W obronie fajnych dup i komercyjnej muzyki. Donatan, jesteśmy z Tobą!

Opublikowano Grudzień 11, 2013 | przez ZP

myslowianie

Ostatnim Polakiem, który podzielił naród tak mocno, był Leszek Balcerowicz. Donatan to gościu, którego jedni uwielbiają, a inni nienawidzą. Tych drugich jest zdecydowanie więcej, głównie w związku z teledyskiem „My Słowianie”.

Od 1980 w historii kraju więcej jobów niż na tą piosenkę spadło chyba (słusznie!) na generała Jaruzelskiego za wprowadzenie stanu wojennego. „My Słowianie” są krytykowani absolutnie przez wszystkich – od przedszkolaków, którzy nie mogą pogodzić się z niedawnym odstawieniem od maminego cyca, więc bimbałki z teledysku źle im się kojarzą, po środowiska okołoradiomaryjne, załamane faktem, że nasz naród upadł tak nisko moralnie, gdzieś w okolice Rowu Mariańskiego. Co ciekawe, nawet… Wyszło zamierzało zmasakrować ten utwór. Jeden kolega zapieklił się na dziewczyny tak bardzo, że pieprznął epopeję na cztery tysiące znaków, której wydźwięk był prosty: cóż to jest za gówno!

Nie dałem tego tekstu na stronę z prostej przyczyny – nie zgadzam się z tymi wszystkimi, którzy mają ochotę zasztyletować Donatana i dziewczyny z klipu. Co więcej – ja ich nie rozumiem. Owszem, jestem w stanie pojąć, że naród nabija się z disco polo. Kolesie, którzy wyglądają jak oderwani od pługa, stojący przy dziwacznych organkach na jakimś polu są śmieszni. Rozumiem też wszystkich, którzy robią sobie jaja z pseudowokalistek typu Honey. Ani ładnych, ani mądrych, a już na pewno nieutalentowanych – te dziunie na żywo nie potrafią nie tylko śpiewać, ale i poruszają się jakby dostały jednocześnie skurczu obu łydek.

Powszechnej krytyki „My Słowianie” jednak nie czaję, szczególnie jeśli jest ona przeprowadzona przez facetów. Panowie, posiadacie jaja? Penisy? Popęd seksualny? Jeśli na każde z tych pytań odpowiedzieliście tak, NIE MACIE prawa nie lubić tego teledysku. Bo przecież występuje w nim kilka naprawdę ładnych lasek, imponujących cyckami oraz długaśnymi nogami. A także poczuciem rytmu. Każdy zdrowy samiec powinien to docenić.

Najzabawniejsi są ci, którzy w sieci nazywają laski z tej piosenki „pasztetami, kurwami” itd. Wyobrażam ich sobie jako pryszczatych onanistów w przedziale wiekowym 18-30, którzy jedyny kontakt z dziewczynami pokroju tych z teledysku mieli wtedy, gdy walili konia pod kolejny filmik z redtjuba albo jakieś znalezione na porno stronie zdjęcie. Panowie, odpuśćcie! Spójrzcie w lustro i pokornie przyznajcie: jesteśmy małymi, internetowymi chujkami, których egzystencja oparta jest na opluwaniu tych, którym udało się cokolwiek więcej niż zetrzeć napletek do krwi od nieustannej mastrubacji.

Śmieszą mnie też tzw. muzyczni eksperci, sugerujący, że melodia oraz tekst „My Słowianie” gwałcą ich o jakże wrażliwy słuch. Ludzie, serio tak myślicie? Jeżeli tak, odsyłam Was do wszystkich słów i dźwięków, jakie powstały dla Feela i kapel tego pokroju. To dopiero jest jazda bez gumy i poślizgu w tyłek, zresztą nieumyty. Donatan i spółka przy „artystach” tego pokroju są profesorami Miodkami i Mozartami w jednym, serio.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑