W TVN-ie oszaleli – robią z „Wodzianki” gwiazdę

Opublikowano Maj 20, 2013 | przez Dżordż

wodzianka

 

Nie ma absolutnie niczego ciekawego do powiedzenia. Nie urodziła się z żadnym talentem artystycznym: nie potrafi ładnie śpiewać, grać czy pisać wierszy. Do tego nie umie sklecić po polsku jednego zdania współrzędnie złożonego. Mimo to w maju wyrosła na… pierwszą gwiazdę TVN-u.

Znacie ją z programów Kuby Wojewódzkiego. Nosi w nich wodę, kusi zgrabym ciałem, zalotnie się uśmiecha, czasem coś tam, niestety, powie. Dominika Zasiewska. Popularna „Wodzianka”.  Osoba, którą ostatnio lansuje się z jakiegoś niezrozumiałego powodu w TVN-ie na maksa.

Agnieszka Szulim zaprasza ją do swojego programu „Na językach”. Słodka Dominisia wypada w nim fatalnie. Nie ma do zaoferowania nic więcej poza głupawym uśmiechem i frazesami typu „coś tam poprawiłam, nie będę mówiła co”, „chciałabym zrobić botoks, żeby się tak nie marszczyć”.

Katastrofa.

Nasza „gwiazda” nie lepiej prezentuje się w „Dzień dobry TVN”, w którym macha hula-hopem owinięta… celofanem, ponoć będącym jej sposobem na szybsze spalanie zbędnych kilogramów. Poza szpanowaniem ciałem, naturalnie, po raz kolejny pitoli trzy po trzy. Przykład:

„a że na ogół pracuję mocno rozebrana, no to trzeba ćwiczyć (śmiech)”

Z TVN-u dowiaduję się też, że słodkiej Dominisi sesję zdjęciową do Playboya zrobił sam Wojewódzki. Mistrz i Wodzianka – zapewne działo się.

Materiałów jak mrówków tylko ja ciągle nie wiem: dlaczego? Po jaką cholerę poświęcać tyle miejsca komuś, kto słynie tylko z tego, że nosi roznegliżowany wodę?

OK, laska jest naprawdę niezła, niektórzy (choć akurat nie ja) uznają pewnie nawet, że śliczna, ale czy to jest naprawdę wystarczający powód, by robić z niej gwiazdę? Jestem przekonany, że nie. Takich dziewczyn, jak Zasiewska to mamy w Polsce na pęczki. Wystarczy wejść na pierwszą lepszą stronę o modelingu typu maxmodels.pl, popatrzeć na ładne ciała lasek i już – „Wodzianka” w minutę straci całą swoją wyjątkowość.

Dziwne, że ktoś decyzyjny w TVN-ie tego nie zrozumiał. I nie ukrócił obecności „Wodzianki” na wizji do kilkunastu sekund tygodniowo w programie Wojewódzkiego. Rozchichotana Dominisia zasługuje dokładnie na tyle i ani chwili więcej.

Próba robienia z niej idolki to jakaś kpina. Naprawdę, skupmy się na lansowaniu w mediach ludzi, którzy mają cokolwiek do powiedzenia. Muzyków, pisarzy, aktorów, biznesmanów, generalnie osób mogących przekazać młodemu pokoleniu coś więcej niż to, że celofan i botoks są cool…

 

 

foto: www.dziendobry.tvn.pl

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑