Wanksy. Artysta malujący fallusy w imię lepszej sprawy

Opublikowano Grudzień 8, 2016 | przez Sofronow

Generalnie uważamy mazanie sprayem po mieście za mocno prymitywną zajawkę (chyba że mowa o serio uzdolnionych graficiarzach, wtedy – droga wolna). Nie znosimy, gdy niszczy się ładne budynki by przekazać światu wieść o tym, kto jest kurwą, a kto psem. Pewien gość z Manchesteru uświadomił nas jednak, że nawet namalowanie kutasa na środku drogi może okazać się zajebiście wartościowym malowidłem. Wprawdzie w kategoriach estetycznych osiąga ono wynik minus sto, za to w kategoriach – hmm – społecznych wypada już znacznie lepiej.

Upadliście na łeb, cwaniaki z Wyszło, że uznajecie malowanie fallusów za coś dobrego? No… niekoniecznie. Sami powiedzcie: co jest lepszym megafonem, co skuteczniej kradnie spojrzenia, co zwraca na siebie większą uwagę niż dorodny fajfus namalowany w miejscu publicznym? Gdy trzeba pokazać ludziom coś ważnego, jednym z lepszych sposobów na przyciągnięcie wzroku jest prawdopodobnie właśnie kultowy obrazek z zeszytów szkolnych.

Sprytnie sobie to wykombinował wpieniony mieszkaniec Manchesteru, chcący powalczyć z władzami miasta o doprowadzenie dróg do stanu użyteczności. Dopominanie się o naprawienie ich w mediach? Chodzenie i proszenie w ratuszu? Zbieranie podpisów na petycji idącej potem do niszczarki? Wszystko to przeżytek. Wanksy (tak podpisywał swoje dzieła) stwierdził, że z władzami miasta trzeba pograć nieco ostrzej.

Wychodziły z tego takie kwiatki…

wanksy2wanksy4 wanksy6

  wanksy3

Długie lata władze Manchesteru pozostawały bez reakcji (podobno na kilometr drogi przypada tam 70 dziur), a w momencie, gdy dziura została stuningowana przez Wanksy’ego, zostawała ona wypełniona kawałkiem asfaltu w ciągu 48 godzin. Pomysł okazał się zajebiście skuteczny, dziury zaczęły znikać z dróg, wszyscy mieszkańcy nie dość, że mieli bekę, to jeszcze cieszyli się, że wreszcie będzie można przejechać do pracy bez przywalenia głową o sufit auta. Lekką nutkę niepewności dało się zauważyć tylko w rozmowach artysty z mediami, w których narzekał on na to, że w tym tempie… może zabraknąć mu obiektów na podrasowanie. Taki kłopot to jednak nie kłopot. Panie Wanksy, w razie co zapraszamy serdecznie do nas.

W końcu nie od dziś wiadomo, że penis i dziura to połączenie, z którego może urodzić się coś dobrego.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑