Weekendowe hity i kity – odcinek 1

Opublikowano Marzec 1, 2013 | przez Dżordż

weeekend

Od dziś w każdy piątek będziemy pisać o tym, co naszym zdaniem warto zrobić w nadchodzący weekend, a czego absolutnie nie. Co jest modne, ciekawe, inspirujące, a co nudne, monotonne i przebrzmiałe.

Hity:

– Mecz Real – Barcelona. Królewscy chcą drugi raz z rzędu w ciągu kilku dni upokorzyć katalończyków. Przyszli mistrzowie Hiszpanii zrobią natomiast wszystko, żeby spotkanie na Santiago Bernabeu było dla nich przełomowe i pozwoliło im odzyskać utraconą niedawno formę. Mimo że to starcie nie ma żadnego znaczenia dla układu tabeli, mimo że dwaj giganci zmierzą się po raz setny w tym sezonie, warto to obejrzeć.

– Trzeba też zobaczyć co innego: film „Być jak Kazimierz Deyna”. Wiemy, że trailery z każdego gówna mogą zrobić arcydzieło, ale w tym przypadku na podstawie kilkuminutowego skrótu wydaje nam się, że w kinie będzie naprawde ciekawie.

– Zamiast wpieprzać na sobotnio-niedzielne śniadania jajecznice, parówki i inne tego typu kaloryczne pyszności, zjedzcie… owsiankę. Polecamy tę Danone’a, z jabłkiem i cynamonen. Nie dość, że dodaje energii do treningu, to jeszcze jest po prostu smaczna.

– Whisky. Jeśli już musicie umoczyć w czymś mordy, niech to będzie ten trunek. Na piwo i białe wino jest nadal za zimno, na grzane wino za ciepło, a wódka jest ostatnio zdecydowanie passe (chyba, że z martini, vivat Bond). Stara, dobra łycha na lodzie powinna być idealna na początek marca.

– Janusz Palikot – dobry temat do dyskusji w szerszym gronie. Jeśli wierzyć sondażom, jego partia ma w tej chwili tylko 5 % poparcia. Facet zmienia poglądy częściej niż garnitury, więc nas to cieszy. Ale są i tacy, którzy uważają go za jednego z najbardziej światłych, liberalnych polityków w kraju. Jeżeli wpadniecie na tego typu ludzi na domówce, interesującą debatę macie jak w banku.

Kity:

– Rozpinanie górnego guzika od koszuli w klubie. Koleżanka, która ma agencje modelek, mówi, że w tym sezonie budzi to u kobiet niesmak. Nie bardzo rozumiemy, dlaczego kiedyś to było OK, a teraz jest chujowe, ale nic to. Z modą nie ma co dyskutować. Jeśli chcesz się podobać dupom, trzeba ją po prostu zaakceptować.

– Czytanie miesięczników typu „Sukces” lub „Twoj Styl”. Zamiast ogarniać kolejną historię o aktorce opowiadającej o miłości do męża, psa, podwarszawskiego domku i kubka ciepłej kawy z rana, poświęć swój wolny czas na coś mniej odmóżdżającego – na przykład dobrą książkę. Na ten weekend polecamy „Jerusalem” Goncalo M. Tavaresa.

– Rozmowy o następcy Benedykta XVI. Ludzie zostali w ostatnich dniach zalani takim natłokiem informacji z Watykanu, że ostatnie o czym mają ochotę gadać w sobotni wieczór, to temat nowego papieża.

– TVN 24. Jak dla nas ta telewizja to już „Fakt” szklanego ekranu. Granica szaleństwa została przekroczona niedawno, gdy zobaczyliśmy, że jakaś laska daje relację live z… odśnieżania ulic.

– Kesha. Nie ma co słuchać piosenek laski, która podnieca się publicznie tym, że pisze z własną matką utwory o… seksie gejowskim.

 

 

 

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑