Wingsuit flying – tyle piękny i urzekający, co piekielnie niebezpieczny

Opublikowano Sierpień 23, 2015 | przez lucky bastard

Clipboard01

Dziś opowiemy wam o sporcie wyjątkowym. Sporcie nie dla ludzi, którym ciśnienie skacze kiedy mają przemowę przed dziesięcioma osobami. Albo kiedy dziewczyna położy rękę na ich kolanie. Sporcie dla ludzi o mocnych nerwach, poszukujących wrażeń niecodziennych i ekstremalnych, chociaż… Tutaj wyrażenie „ekstremalny” jest niewystarczające. Wingsuit flying – kojarzycie? Jeśli nie, to lepiej zapnijcie pasy, bo niektórym ciary mogą towarzyszyć od samego patrzenia. Jest moc.

Na początku definicja, czyli co to w ogóle jest? Sport polega na wykonywaniu skoków z wysokości. Od spadochroniarstwa różni się tym, że ochotnik ubrany jest w specjalny kombinezon, który pozwala na swobodne szybowanie w powietrzu. Najczęściej nie jest to szybowanie nad pustynią. Wręcz przeciwnie. Uprawiający ten sport świry brutalnie utrudniają sobie zadanie, latając między górami, skałami, drzewami… Przy prędkości dochodzących do 200km/h – przyznacie – jest to hobby ryzykowne nieco bardziej niż filatelistyka czy numizmatyka.

7623578306_438ac31945_o

Lot zazwyczaj kończy się bezpiecznym lądowaniem przy pomocy spadochronu. Zazwyczaj, bo raz na jakiś czas słyszy się o tym, że ktoś przesadził z brawurą i zginął. Takie przypadki zdarzały się także wśród Polaków, chociaż nasz kraj – ze względu na niskie góry – nie jest rajem do uprawiania tego sportu. W czym jest lepszy od skoków ze spadochronem? Na przykład tym, że swobodny lot, na który mamy wpływ i który jest znacznie bardziej niebezpieczny, standardowo trwa jakieś półtorej minuty. Zobaczcie sami.

 

Pewnie interesuje was, co trzeba zrobić, by dostać pozwolenie na taki skok. Otóż nie jest to proste. Dobra… To cholernie trudne i kosztowne. Najpierw trzeba mieć w jednym paluszku skakanie ze spadochronu i wykonać minimum 200 skoków w ciągu osiemnastu ostatnich miesięcy. Na to potrzeba mnóstwo wolnego czasu i kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Piękne, robiące piorunujące wrażenie, ale i cholernie szalone. Przed skokiem lepiej spisać testament i zadzwonić do najbliższych.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑