Wszystkie kobiety prezydenta. Putin ma gust!

Opublikowano Wrzesień 2, 2015 | przez lucky bastard

vladimir-putin

Różnie można oceniać medialny wizerunek Władimira Putina. Z naszej – zachodniej – perspektywy, ciężko nie turlać się po podłodze ze śmiechu na widok prób rosyjskich PR-owców, którzy z prezydenta kraju próbują stworzyć nowego Jamesa Bonda. Wszystko to wydaje się tak przaśne i odbiegające od wizerunku polityków, do których przywykliśmy, że beka jest reakcją naturalną. Z drugiej jednak strony – przynajmniej według danych z oficjalnego obiegu – rodacy Putina uwielbiają. Nie tylko za to, jaki jest na salonach, ale również poza nimi…

A może właśnie przede wszystkim za prywatną stronę? Wzór mężczyzny godny naśladowania. Samiec alfa. Nowoczesny facet w średnim wieku. Gość, który chętnie chwali się swoimi zajawkami, takimi jak: polowania, wędkarstwo czy motoryzacja. No i oczywiście sport. Ogląda i kibicuje, ale też uprawia. Dba o własne ciało, zdrowo się odżywia, więc lubi pokazać klatę. Jednak dobrej wódeczki też nie odmówi.

Jak każdy James Bond, otoczony jest również wianuszkiem pięknym kobiet. Choć istnieje spiskowa teoria – autorstwa Stanisława Belkowskiego – mówiąca, że rosyjski polityk tak naprawdę lubi chłopców, bardziej prawdopodobna wersja pokazuje, że w podrywaniu lasek Putin mógłby konkurować z samym Danem Bilzerianem. Jego sformalizowany w 1983 roku związek z panią Ludmiłą umarł śmiercią naturalną i już od wielu wielu lat rosyjskie i światowe media donoszą o nowych podbojach głowy państwa.

Dziś aż huczy od plotek, że nową „cichą pierwszą damą” jest Natalia Ragozina.


Znana bardziej pod pseudonim „Kowalski Młot”. Twarda babka, potrafi przypierdolić. Była czempionka, niepokonana na bokserskim ringu (22 walki, 22 zwycięstwa, 13 przez nokaut). Mistrzyni świata organizacji WIBF, WBA i GBU. Najlepiej o klasie sportowej świadczy fakt, że zachowała ładną buźkę, przeciwniczki nie potrafiły jej oszpecić. Mimo 39 lat, wciąż nieźle się trzyma. Teoretycznie na spotkania z Putinem nie powinna zakładać szpilek – jest ponad 10 centymetrów wyższa – ale wiecie… w łóżku wszystko się wyrównuje.

Co ciekawe, Ragozina to bliska przyjaciółka Aliny Kabajewej, mistrzyni olimpijskiej w gimnastyce, z którą Putina łączono przez ostatnie lata, i która miała urodzić mu potomstwo. Czym 31-letnia piękność uwodziła byłego agenta KGB? Mamy swoje typy…


Te były sportsmenki to jednak tylko początek listy kochanek Putina. Przez lata nazbierało się tego trochę. Ujmijmy to tak – redaktor naczelny Playboya przez pięć miesięcy miałby spokój z okładkami, biorąc pod uwagę tylko kobiety, co do których jest wielce prawdopodobne, że spółkowały z rosyjskim prezydentem.

Styczeń – Anna Chapman. Była agentka, dziś celebrytka, ale też zaangażowana w politykę. Swego czasu mówiło się, że nawet bardzo zaangażowana. W pracy potrafiła spędzić niejedną noc.

W lutowym wydaniu znalazłaby się Anastazja Wołoczkowa. Kiedyś balerina, później również zaangażowana w politykę.


Swietłana Zacharowa (kolejna primabalerina) – marzec.


Kwiecień dla Ragoziny, maj dla Kabajewej. Na upartego w czerwcowym numerze można by wykorzystać archiwalne zdjęcia Ludmiły, bo też była niczego sobie. Gdy się poznali pracowała jako stewardessa.

Generalnie trzeba Putinowi oddać, że ma gust. Same babki z klasą. Sportsmenki i artystki, wyższa półka. Dużą sztuką było nie tylko ich poderwanie, ale spowodowanie, że ten zamach na wartości rodzinne, tak cenione wśród elektoratu prezydenta, nie był gwoździem do jego trumny. Oczywiście oficjalnie Kreml odcina się od wszystkich spekulacji, ale media wiedzą swoje – Putin to gość, który potrafi się zabawić.

Naturalnie nie zmienia to faktu, że to przede wszystkim zbrodniarz, mający krew na rękach…

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑