9 dowodów na to, że laska ma cię dość

Opublikowano Styczeń 25, 2014 | przez ZP

 para

1. Nagle kończy z całym tym „misiowaniem”.

Przestajesz być Skarbkiem, Cukiereczkiem, Słodziakiem, Kochaniem tudzież właśnie Misiakiem. Zamiast tego zwraca się do ciebie oschle, po imieniu, bez zdrobnień. Wszelkie zwroty typu Tomaszu, Stanisławie, Janie, Piotrze – o ile nie są używane na oficjalnej kolacji u brytyjskiej królowej – powinny zacząć cię zastanawiać.

2. Przestaje okazywać entuzjazm na widok twojego najcenniejszego skarbu – członka we wzwodzie.

Jeszcze do niedawna gdy dumnie prezentowałeś go w pełnej krasie, cieszyła się jakbyś właśnie powiedział, że lecicie na dwa tygodnie do Miami. Podskakiwała, klaskała w łapki, robiła wielkie oczy, a potem brała się za twojego nieokrzesanego rumaka. A teraz? Ty wyciągasz penisa licząc na małpi zachwyt, a ona? Nawet nie odrywa wzroku od telewizora, mimo że nic ciekawego się w nim nie dzieje, zwyczajowo Durczok coś tam sobie ględzi. Apatia i upadek.

3. Nie ubiera się dla ciebie seksownie.

Wiadomo – trudno, żeby laska chodziła co wieczór po domu w szpilkach, pończochach i pełnym makijażu (choć nie mielibyśmy nic przeciwko). Raz na jakiś czas, choćby przy okazji kolacji w mieście albo prywatki u znajomych, dziewczę powinno się jednak postarać i poślęczeć chwil kilka nad swoją buźką oraz odpowiednim strojem. Niestety, jej się nie chce. Już nie. Skutkiem czego na imprezie u Tomka i Agaty wygląda mniej więcej tak samo jak o 7:05, kilka chwil po przebudzeniu. W restauracji boisz się, że obsługa zaraz ją wyprowadzi. A kiedy będzie to robić, jakiś wrażliwy gość rzuci 2 zł myśląc, że to nadgorliwa lampucera, która sforsowała drzwi wejściowe siłą, a teraz jest odprowadzana na ulice, gdzie nie będzie miała za co żyć.

4. Nie ogląda już z tobą komedii romantycznych.

Za każdym razem, kiedy proponujesz jej film z Meg Ryan i Tomem Hanksem, odpowiada: dziękuje, nie mam ochoty. Po czym włącza jakieś pierdoły o zwierzętach z głosem Czubówny jako lektora albo – co gorsza – polityczne programy Lisa lub Pospieszalskiego.

5. Nie chce jej się tańczyć przy waszej piosence.

Kiedy słyszysz wasz song, dajmy na to „With or without you” U2, odruchowo wstajesz, prężysz się, uśmiechasz i wyciągasz do niej ręce kiwając jednocześnie zapraszająco głową. Zamiast na szalony entuzjazm trafiasz jednak na opór w postaci nadąsanej minki (kąciki ust opadnięte w dół), zmrużonych oczu i zmarszczonego czoła. Masz wrażenie, że naprzeciwko ciebie siedzi nie ukochana, a Robert De Niro, który zaraz literacko ci przypierdoli, ponieważ czymś go zirytowałeś.

6. Zwiększa częstotliwość spotkań z „przyjaciółkami”.

W poniedziałek nie może iść z tobą do kina, bo ploty z Marysią. We wtorek zakupy z Kasią. Dzień później spacer z Moniką, no a w czwartek obowiązkowy manicure z Edytą. Sto procent, że zamiast jednej z nich widzi się któregoś wieczora z jakimś Byczkiem. Pewnie na widok jego członka znów w oczach płoną jej dawno zapomniane przez ciebie kurwiki.

7. Twoje życiowe rekordy nie robią już na niej wrażenia.

Przebiegłeś maraton w 2:59:00? Tylko wzrusza ramionami. Pokonałeś na treningu bokserskim byłego mistrza Polski seniorów? Nawet się nie uśmiecha. Ukończyłeś triathlonowego Ironmana? Nie chce jej się choćby zadzwonić z gratulacjami. Jeśli jest właśnie tak, pewnie nie miałaby mokro w majtkach nawet jakbyś dopieprzył na korcie Rafie Nadalowi, a to już jest duuuuży problem.

8. Przestaje ci zwracać uwagę. 

Nie interesuje jej, że na środku salonu zrobiłeś z brudnych skarpetek nowe K2. I że nie myłeś w zlewie naczyń tak długo, iż prawdopodobnie powstała tam nowa cywilizacja. Ma nawet gdzieś fakt, że nie czyścisz szczotką sracza kiedy kończysz swoje posiedzenie na kibelku. Prawdopodobnie nie wzruszyłoby jej nawet gdybyś spróbował pobić rekord świata flejtucha, o którym niedawno pisaliśmy, i nie mył się przez ponad 60 lat.

9. Nie wierci dziury w brzuchu o następne wakacje.

Nie robi tego, bo wie, że spędzicie je oddzielnie. Ty z kumplami zalewając pałę ze smutku, że cię rzuciła, czasem też nadziewając na nią jakąś dyskotekową fokę z Mielna, przy ruchaniu której lepiej użyć dwóch gumek naraz. Ona zapewne z jakimś słodkim Francuzikiem o imieniu Pierre, poznanym niedawno w Enklawie, który wziął ją do Saint Tropez na jacht starych, gdzie będzie ją tak sponiewierał, że łódka w końcu tego nie wytrzyma i pójdzie na dno (oby nie zdążyli się ewakuować!).

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑