Zanim wziął udział w seksie życia, zmarł. Oto najgłupsza historia roku

Opublikowano Grudzień 17, 2013 | przez ZP

Dziadek

Szalony radiowiec Howard Stern wymyślił niedawno na antenie konkurs pt. “I Want to Get My Grandpa Laid”. Wygrał go niejaki Johnny Orris, 86-letni dziadzia, który nie bzykał od ponad dekady, kiedy to jego małżonka zeszła z tego padołu. Amerykanin został zgłoszony do nietypowej zabawy przez swojego wnuczka, Eda Moody’ego.

Kiedy Johnny dowiedział się o swoim sukcesie, musiał być taaaaki szczęśliwy. Dostać na starość szansę seksu z dupencjami młodszymi o ponad pół wieku – czy może być coś piękniejszego? Emerytura, ciastko z kremem  i bujany fotel nie mają co równać się z takim doznaniem.

Orris wybrał sobie dwa króliczki, z którymi miał spółkować, widoczne zresztą na zdjęciu. Przed zabawą dziadunio uznał – całkiem słusznie –  że musi odpowiednio się najeść, by mieć siły zaspokoić młode lasencje. I tu zaczyna się prawdziwy dramat – Johnny konsumował pokarm tak łapczywie, że… zakrztusił się nim i zmarł.

ROZUMIECIE TO? Facet był o krok od seksu życia, o krok od ukoronowania swojej egzystencji trójkącikiem, o krok od ostatnich wytrysków przed spotkaniem z kostuchą i dupa blada, nie zrobił tego z powodu zbyt szybkiego wpieprzania żeberek. Absurd? Groteska? Jedno i drugie!

Amerykanie informują, że dziewczyny, które miały z nim spółkować, są w szoku i potrzebują pomocy psychologa. Moim zdaniem nie mają co narzekać. Lepiej dla nich, że dziadunio wyzionął ducha podczas konsumpcji niż gdyby umarł w trakcie stosunku.

Swoją drogą zastanawiam się jaki kolejny nietypowy konkurs wymyśli niebawem Stern? I – co ciekawsze z perspektywy mieszkańca Warszawy – kiedy ktoś z polskich wyluzowanych radiowców (Kędzior? Wojewódzki?) będzie miał do „rozdania” równie ciekawe nagrody.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑