Zawodowiec: bohaterzy bez lęku wysokości

Opublikowano Sierpień 8, 2015 | przez lucky bastard

wyszło. mycie okien w wieżowcach

Mycie okien trudno uznać za szczególnie ekscytujące zajęcie. Stajemy się wyjątkowo kreatywni i przebiegli, gdy tylko przychodzi do generalnych porządków i trzeba wymyślić wymówkę, by tego nie robić. Ale mycie okien na wysokości kilkuset metrów? O, to już zupełnie inna historia. Jedno spojrzenie w dół dałoby całe wiaderko adrenaliny. Byle obsuwa, błąd, niedopatrzenie, może skończyć się mokrą plamą na chodniku.

Spójrzmy choćby na przypadek najwyższego wieżowca świata, czyli Burj Khalifa w Dubaju. Blisko kilometr wysokości, 24830 okien do ogarnięcia. Obiekt reprezentatywny, więc musi lśnić, dlatego jest myty na okrągło. Wyczyszczenie wieży od góry do dołu zajmuje jednak średnio aż… trzy miesiące. Mrówcza robota w ekstremalnych warunkach. Wiatr na takiej wysokości potrafi być okrutnym przeciwnikiem i narobić kłopotów. Oczywiście osoby z choćby śladowym lękiem wysokości nie mają nawet co aplikować do tej roboty, bo zwariują po jednym dniu – tutaj trzeba się oswoić z długimi godzinami spędzanymi na pułapie, który przeciętny człowiek widzi może tylko podczas lądowania samolotem.

Sama robota, rzecz jasna, skomplikowana nie jest – nawet płyn, jakim myty jest Burj Dubaj, to zwykła woda z mydlinami, nic wyjątkowego, żaden cudowny drogi środek. Ale warunki sprawiają, że to i tak praca dla nielicznych, wielu po prostu przerośnie – wszystko tutaj jest trudne, najbardziej podstawowe rzeczy jak choćby drugie śniadanie. Zresztą, wyobraźcie sobie jak trzeba się nagimnastykować, gdy kogoś w godzinach pracy przyciśnie potrzeba.

Co ciekawe, choć w Polsce drapacze chmur pojawiły się stosunkowo niedawno, a i daleko im do rekordowych wysokości, to nasi rodacy od zawsze byli licznie zatrudniani w tej branży. Jak doniósł New York Times, pod koniec XIX wieku mieliśmy praktycznie monopol na mycie wysokościowców w Nowym Jorku. Dziś już takiej dominacji podniebnej nie mamy, ale Polak Jan Demczur zasłynął 11 września 2001, gdy pomógł uratować pięć osób podczas ataku terrorystów na WTC.

Choć w NY nie ma żadnego tak wysokiego wieżowca co Burj Dubaj, tak praca potrafi być bardziej wymagająca, bo do tego wszystkiego dochodzi zima. Jeden z pracowników jako prawdziwy koszmar wspominał skrobanie zamarzniętych szyb na czterdziestym piętrze Empire State Building. Najbardziej osobliwe wrażenie ma jednak sprawiać izolacja. Niby jesteś w centrum tętniącej życiem metropolii, ale tak wysoko nad ziemią jest to niezwykle odległe, jakby obok, w rezultacie na szczycie potrafi doskwierać też dojmująca samotność…

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑