Znana polska raperka daje Wam korepetycje z podrywu!

Opublikowano Listopad 27, 2013 | przez Dżordż

 wdowa

Należy do grona najlepszych polskich raperów. To wygadana, przebojowa, pewna siebie babka, której nie podskoczy żaden leszcz. Właśnie wydaje nową płytę, „Listopad EP” (premiera 3 grudnia). Poniżej możecie posłuchać singla, który z niej pochodzi – „Pięści”. Jak dla nas to wcale niezły kawałek. A równie ciekawie jest pod klipem – Wdowa specjalnie dla czytelników Wyszło napisała o tym jakich błędów nie powinniście popełniać kiedy rwiecie laski. Słuchajcie, czytajcie, wyciągajcie wnioski.

 

1. Podrywanie jednocześnie jej koleżanki.

Jeśli ona widzi, że nie jest jedyna na świecie, nie jest tą, która  zafascynowała Cię najbardziej, to przykleja Ci etykietę playboya, kogoś kto przebiera w kobietach, jest niewyżyty i z łatwością przyjdzie mu zdradzić. Pamiętaj, dziewczyny chcą się czuć wyjątkowe. Masz pokazać, że  Ty też jesteś wyjątkowy – czyt. nie masz ochoty na wszystko, co pokazało trochę nogi, łopatki i obojczyki.

2. Zagadywanie dziewczyny w stanie mocno wskazującym na spożycie.

„Na bank nie będziesz jutro pamiętał. Jesteś pijany, więc wszystko Ci jedno. Na bank nie dostrzegasz jaka ona jest wspaniała i mądra bo jesteś pijany”. Ona tak pomyśli. Poza tym śmierdzi Ci z ust i plącze Ci się język – mało kuszące.

3. Nachalny kontakt fizyczny, pchanie rąk w okolice inne niż jej ręce.

Jeśli pchasz ręce na jej biodra lub (o matko!) pośladki, to w głowie uruchamia się od razu alarm: Co on sobie myśli? Że jestem taka łatwa i można od razu sprawdzić wszystko, co mam pod ubraniem? Jeśli tak myśli, to nie ma do mnie szacunku, a jak nie ma do mnie szacunku, to na mnie nie zasługuje (tak przynajmniej myśli zdrowa kobieta).

4. Tańczenie w sposób symulujący ruchy kopulacyjne.

Taki taniec może wyglądać albo zabawnie (pociesznie) albo śmiesznie (żałośnie). Jak chcesz wyrwać dziewczynę, być mężczyzną, którego ona pragnie, to nie możesz wyglądać ani zabawnie ani żałośnie. Wykonując takie ruchy (wypychanie bioder do przodu, łapanie się za krocze, machanie jęzorem), po pierwsze obnażasz to jaki ewentualnie jesteś w sypialni. Po wtóre wychodzisz na napalonego ekshibicjonistę, który chce pokazać całemu światu, że nie jest już prawiczkiem i wie, jak wygląda seksualny taniec. Tak chcesz wypaść? Naprawdę?

5. Pytanie jej po kwadransie od rozpoczęcia znajomości, czy ma ochotę odwiedzić Twoje mieszkanie.

Patrz pkt 3.

6. Bezpośrednie patrzenie w jej dekolt.

Brak kontaktu wzrokowego to mały pikuś. W klubie wszystko może rozpraszać. Gorzej, gdy rozprasza Cię jej biust i dajesz temu zdecydowany wyraz. To sygnał: „Jestem zainteresowany tylko Twoją cielesnością. Nie interesują mnie Twoje oczy – zwierciadło duszy. Jestem też trochę małym chłopcem i nie umiem się powstrzymać. ŁAŁ widzę BIUST i nie myślę”.

7. Picie drinka z parasolką lub innego trunku, który wygląda na stworzony dla kobiet.

Oczywiście picie czystej wódki albo śmierdzących browarów też nie jest najbardziej pociągającym zachowaniem na świecie. Albo strugasz miękkiego, albo twardziela. Niestety, obydwie taktyki nie sprawdzą się w kontakcie z rozgarniętą kobietą. Najważniejszy jest umiar i wypośrodkowanie. Zachowanie i picie zrelaksowane, niewymuszone.

8. Kogucie napinanie klatki piersiowej i wyzywające spojrzenia w stronę innych samców.

Agresja jest odrażająca. Facet, który bez powodu stroszy pióra, napina się i robi groźne miny sprawia wrażenie jaskiniowca. Jaskiniowiec = łubudubu w Ciebie kijkiem i za kucyk do jaskini. No, trochę przesadziłam, ale tak mniej więcej zostajesz zinterpretowany, gdy chcesz popisywać się swoim ramieniem, którego objętość jest większa niż objętość Twojej głowy.

9. Mylenie imienia swojej rozmówczyni.

Nie zależało Ci nawet na tyle, żeby zapamiętać jak mam na imię? Traktujesz podrywanie jak sport? Nie skupiasz się na tym, co mówię? To wszystko oznacza, że nie jesteś poważny ani poważnie zainteresowany. Przypomnę Ci raz i poprawię Cię. Druga wtopa i żegnam ozięble.

10.Używanie wobec niej określeń typu: „laska, lala, niunia, maniurka, dupa, dupcia, zajebista” itd.

To po prostu takie nieeleganckie, szczeniackie. Żadna kobieta nie chce tego słyszeć. Żadnej inteligentnej kobiecie to nie schlebia. Posługując się takimi formami obnażasz swój przedmiotowy stosunek do płci przeciwnej.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑