Zwycięzca tygodnia: portal Wykop, centrum dowodzenia światem

Opublikowano Luty 21, 2016 | przez Gofrey

Jeśli jeszcze nie znaliście – w najbliższych tygodniach z pewnością poznacie. Wykop.pl, portal zorganizowany trochę na wzór amerykańskiego reddita, w najkrótszym ujęciu: miejsce, gdzie społeczność podrzuca sobie ciekawe znaleziska z sieci, samemu decydując, co stanie się treścią strony głównej. Prosty pomysł nadal jest rdzeniem portalu, ale wraz z rozwojem Wykopu dokładano nowe funkcje, jak choćby Mikroblog, który dla wielu stał się brakującym ogniwem między Facebookiem a Twitterem. Jednym z użytkowników popularnego „mirko” jest… Lech Wałęsa.

Nie, to nie będzie kolejny tekst o tym, jak perfidny donosiciel zdradzał kolegów, a dziś wyleguje się w Miami. Nie będzie to też hymn pochwalny na cześć ojca narodu, który w młodości chwilowo się pogubił. Sprawę Wałęsy i teczek ujawnionych przez wdowę po Czesławie Kiszczaku przemaglowano we wszystkie strony na każdym politycznym i społecznym portalu, każdy wyrobi sobie opinię sam. To, co jednak warto podkreślić, to zadziwiający udział i fantastyczny złoty strzał dla wspomnianego Wykopu.

Lech Wałęsa jest obecny na tamtejszym mikroblogu od ponad 2,5 roku, czyli od przejęcia przez Wykop „blipa”. Zazwyczaj ograniczał się jednak do wstawiania zdjęć z kolejnych wojaży zagranicznych oraz krótkich komentarzy składających się z kilku liter (największą karierę zrobiło zdjęcie podpisane „Dd”). Były więc fotki toalet w Dubaju, był prezydent stojący na baczność w krótkich spodenkach i sandałach obok godła, portret na tle krzyża i flagi w towarzystwie obrazów z Piłsudskim i Janem Pawłem II (sic!), były nawet zdjęcia z jacuzzi i basenów, czasem w towarzystwie kobiet. Poniższą grafikę stworzył zaś jakiś śmieszek z Wykopu, ale rozpowszechnił – a jakże – sam Wałęsa.

Potem zaczęły się pojawiać krótkie wpisy i komentarze oraz skany dokumentów – najczęściej w towarzystwie dość megalomańskich odzywek, że Lech Wałęsa „obalał sam komunę” według „jego koncepcji” i „wyłącznie dzięki jego wysiłkowi”. Czasem bywało też tak:

Media chwilę się tematem zajmowały, pisząc trochę o dość oryginalnym wizerunku w sieci, ale generalnie: nikt sobie zbyt mocno Wałęsą i jego mikroblogiem głowy nie zaprzątał. Może kilka artykułów o „cebulactwie” prezydenta, który fotografował się w Dubaju obok drogich samochodów, może kilka o tym, że ukazywanie pokaźnego brzucha w basenie będąc legendą walki o wolność nie jest do końca rozsądne – zazwyczaj jednak bez przesadnego okupowania jego wirtualnego konta.

Inaczej jest dziś. Gdy z szaf powylatywały najróżniejsze dokumenty na temat byłego prezydenta, on sam zabrał głos niemal wyłącznie na Wykopie. Od razu zamieszczał obszerne wyjaśnienia, odezwy, apele i tłumaczenia. Oczywiście tradycyjnie przeplatając je takimi wpisami:

Biorąc pod uwagę, że Wałęsa wyjechał w tournee po świecie, dziennikarze – jakkolwiek by się tym procederem brzydzili – musieli sięgnąć do jego komentarzy na gorąco wprost z mikrobloga. Wykop.pl pojawił się tą drogą we wszystkich możliwych wiadomościach w Polsce, a wypowiedzi Wałęsy zamieszczone właśnie w tej domenie poniosły się również po świecie.

Chicago Tribune, Bloomberg, Politico, agencje prasowe… Wykop.pl pojawia się dziś wszędzie, od razu z zaprezentowaniem  możliwości portalu – od wrzucania zdjęć i skanów, aż po krótkie komentarze czy to pod swoimi wpisami, czy to pod znaleziskami i aktywnościami innych użytkowników.

Dlatego wymieniając zwycięzców aktualnego chaosu politycznego, przed wszelkich ludzi ucieszonych potknięciem Wałęsy, należałoby wstawić społeczność Wykopu, która dość nieoczekiwanie – wraz ze swoim „Prezydentem Mirko, Leszke-Śmieszke” – stała się jednym z bohaterów drugoplanowych afery o znaczeniu międzynarodowym.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑