„Sąsiedzi 2” – amerykański burger z mikrofali. Zjadliwy, ale czy smaczny?

Opublikowano Maj 14, 2016 | przez Gofrey

maxresdefault

W pierwszych minutach filmu mamy kobietę, która wymiotuje na męża podczas stosunku i oświadczyny homoseksualisty, który najpierw zastanawia się, kto z pary powinien przy tej okazji przyklęknąć, a następnie płomiennie całuje narzeczonego. Gdy dodamy do tego irytującą manierę amerykańskich dialogów z ostatnich lat – wypluwanie tysięcy bezsensownych słów na minutę – zapowiada się koszmarne dziewięćdziesiąt minut z tzw. „humorem studenckim”.

Znacie to, nie? „Szaleni studenci, powinni się uczyć, a oni zamiast tego… Ha, imprezują! Imprezują jak szaleni!”. Okazuje się jednak, że początek sugerujący jakąś mniej smaczną mutację tych wszystkich american pie’ów to zdecydowanie najgorsze, co nas w tym filmie czeka. Później jest niewiele lepiej, ale mimo wszystko: lepiej.

„Sąsiedzi 2”, czyli kolejne starcie świata studenckiego z tym „dorosłym”, w którym problemami są pilnowanie języka przy coraz starszym dziecku i staranne ukrywanie wibratora przed ciekawską pociechą. W jedynce pomysł zagrał wyśmienicie – połączono lęk przed dorosłością (po obu stronach barykady!) ze świeżym humorem, całymi tuzinami nawiązań i mrugnięć okiem oraz w miarę umiejętnym slapstickiem. W dwójce… Spróbowano podgrzać raz jeszcze te kotlety, spróbowano raz jeszcze wrzucić Efrona w rolę pomysłowego organizatora imprez, dorzucono trochę „wyższych wartości” o rodzinie, prawach kobiet i nieuchronnym dorastaniu, ba, dodano nawet wyraźny i symboliczny zwrot akcji, ale i tak wyszła co najwyżej wtórna komedyjka.

Najważniejsze motywy filmu? Lęk rodziców przed tym, że córka w przyszłości ich znienawidzi. Nienawiść 18-latek do starych ludzi i dyskryminującego kobiety systemu. No i w tle zagubiony Zac Efron, który nie pasuje do żadnej z grup, przeżywając właśnie „kryzys ćwierćwiecza” (na marginesie, wychodzi na to, że mężczyzna tkwi w permanentnym kryzysie od ukończenia studiów aż po grób). W teorii z każdego dałoby się coś wyłuskać, w teorii każdy z tych tematów na moment przykuwa uwagę – w praktyce bardzo szybko ginie między kolejnymi próbami wytłumaczenia dlaczego kilkuletnia dziewczynka bawi się wibratorem.

Gagi? Reżyser zapewniał, że „nie chcieli przesadzić, nie chcieli, by film był rozbuchany” – jak cytował go dział filmowy Interii. Niestety, poszło w drugą stronę. Wybuchów śmiechu – jak na lekarstwo, i niestety, zazwyczaj nie po dialogach, które winny być najważniejszą częścią filmu o konflikcie pokoleń, ale po mutacjach żartu z siadaniem na poduszce powietrznej. Czy musimy jeszcze dodawać, że najśmieszniejsze sceny szczelnie upchnięto w trailerze?

Mimo wszystko – tragedii nie ma. Efron znów błyszczy dystansem do swojego wizerunku, Byrne nadal jest urocza, Chloe Moretz też ma kilka niezłych wejść. Jest po prostu słabiej niż w jedynce i jednocześnie słabiej niż oczekiwaliśmy. Nadal jednak jest kilka momentów, w których się uśmiechniecie, nadal jest kilka momentów, które nas zaskoczyły i zainteresowały. Fani amerykańskich komedii w ogóle mogą być zachwyceni, w końcu to rzucanie tamponami w szyby znienawidzonych sąsiadów to efekt pewnej konwencji, umowy dotyczącej przekraczania granic w „studenckich filmach”. Zresztą, nikt zniesmaczony wyjść z kina nie powinien, bo każdy żart o Żydach równoważy od razu scena z sympatycznym homoseksualistą, a szydera z czarnoskórych momentalnie asekurowana jest przez odwołania do szczytnych idei feminizmu.

Przytłoczeni liczbą wątków upchniętych w 92-minutowym filmie? Cóż, bądźmy optymistami – to znaczy, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ale jeśli mamy polecić film o konflikcie pokoleń – to bez dwóch zdań nie „Sąsiadów 2”, ale „Praktykanta” czy nawet „Co ty wiesz o swoim dziadku”, zresztą również z Efronem w roli głównej.

Komentarze

Zagubiony Efron
Wymioty podczas seksu
Świeżość
Studencki, hehe, humor

Podsumowanie: Sąsiedzi 2”, czyli kolejne starcie świata studenckiego z tym „dorosłym”, w którym problemami są pilnowanie języka przy coraz starszym dziecku i staranne ukrywanie wibratora przed ciekawską pociechą. W jedynce pomysł zagrał wyśmienicie – połączono lęk przed dorosłością ze świeżym humorem. W dwójce spróbowano podgrzać raz jeszcze te kotlety...

2.5


Ocena użytkowników: 2.2 (5 głosów)

Tagi: , , , ,



Back to Top ↑