Człowiek, który podbił świat w minionym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś: Mieszko Makowski

Opublikowano Grudzień 26, 2016 | przez MB

makowski

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

Weźmy na przykład takiego Mieszka Makowskiego, który dwadzieścia pięć kilometrów od Radomia założył… własne państwo. Choć brzmi to niedorzecznie, tak właśnie się stało, a wieści o jego dokonaniu nie tylko szybko roznoszą się po kraju, ale wychodzą także poza jego granice. Nic jednak dziwnego, skoro mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu.

Nowe państwo oficjalnie nosi nazwę Królestwa Kabuto, a w skrócie po prostu Kabuto. Mieszko jest jego władcą (widzicie tu jakieś zbieżności?). Jako założyciel zadbał o to, żeby cały proces przebiegł zgodnie z prawem (królestwo powstało na mocy prawa międzynarodowego a dokładnie konwencji z Montevideo z 1933 roku), o to, żeby mikropaństwo miało swoją powierzchnie (mniej więcej dwa tysiące metrów kwadratowych) i swoją flagę oraz o to, żeby ostatecznie nikt się do niego nie doczepił. Na wszystko ma więc papiery, których zdobycie oczywiście wiązało się z mozolnym, wielomiesięcznym staraniem. W tym przypadku rozbudowana biurokracja akurat nie dziwi, bo Makowski przecież chciał założyć państwo w państwie. To, że ostatecznie mu się udało, można więc śmiało uznać za cud.

kabuto flaga

Na ten moment Kabuto (swoją drogą ciekawe czy Makowski jest fanem Naruto?) przypomina istną idyllę a założenia jego funkcjonowania są wprost utopijne. Wspomnianą powierzchnię w całości zajmuje łąka, enklawa jest bezwyznaniowa, nie ma ZUS-u, obywatele nie muszą płacić podatków, obywatelstwo nadawane jest na podstawie zgłoszenia wysłanego drogą internetową, państwo ufa ludziom i cały dobytek zostawia w ich rękach. Pieczę nad wszystkim sprawuje Makowski, który powołał do życia Ministerstwo Gospodarki Kabuto, w którym zainteresowani znajdą pomoc w kwestii legalnych rozliczeń swoich działalności gospodarczych.

Brzmi pięknie, a może być jeszcze lepiej, bo „Człowiek, który podbił świat w minionym tygodniu, kiedy ty się opierdalałeś”, ma bardzo ambitne plany. Zamierza na przykład wybudować nowoczesne centrum sportowe dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz zagospodarować tereny, które siłą rozpędu udało mu się nabyć, mowa tu o ziemiach na obszarze Kanady. Największym wyzwanie, jakie Makowski sobie postawił, jest jednak próba zdobycia aprobaty samego NATO, dzięki której Kabuto będzie miało prawo do… wydawania paszportów.

Póki co wszystko idzie zgodnie z planem i nasz bohater może mówić o sporym sukcesie. Przebrnął przez zawiły system i pobudził wyobraźnię Polaków, wśród których znalazło się wielu zwolenników jego pomysłu. Kabuto ma już około jednego tysiąca obywateli i liczy na więcej. Ciekawe tylko jak długo ten sen potrwa i czy okaże się czymś więcej niż tylko powielaną przez media ciekawostką. Postanowienia Mieszka Makowskiego na 2017 rok wyglądają bardzo poważnie.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑