Hłasko niepublikowany. „Wilk” ujrzy światło dzienne

Opublikowano Lipiec 6, 2015 | przez MB

marek hłasko

Na polski rynek wydawniczy spadła prawdziwa bomba. Dawno już żaden news dotyczący naszej literatury tak nie zelektryzował czytelników, jak wiadomość o tym, że do księgarń trafi niepublikowana wcześniej książka Marka Hłaski. Już teraz zacieramy ręce.

Młody chłopak z Marymontu Rysiek Lewandowski dorasta w biednej dzielnicy lumpenproletariatu. Dokoła sami złodzieje, bezdomni, bezrobotni, naciągacze i drobne cwaniaczki. Ogląda dużo westernów i w szarym świecie dwudziestolecia międzywojennego próbuje nie utracić ideałów i znaleźć kogoś, z kogo warto brać przykład. Chce się wyrwać z tego dziadostwa i godnie żyć.

Tak mniej więcej rysuje się fabuła „Wilka”, który dzięki wydawnictwu Iskra światło dzienne ujrzy już jesienią 2015 roku. Sprawa z tym tekstem jest jednak ciekawa nie tylko ze względu na sam fakt publikacji. Hitem jest to, że ta książka to… debiut legendarnego autora. Umowę na jego wydanie Hłasko miał podpisaną już w 1953 roku, co biorąc pod uwagę, że tytuł zostanie wydany dopiero po ponad sześćdziesięciu latach, zakrawa na absolutny precedens w polskiej literaturze.

Dlaczego wydawnictwo postanowiło wrócić do zapomnianego tekstu Hłaski? Oficjalnie nie wiadomo. Wiadomo za to, dlaczego do publikacji nie doszło kilkadziesiąt lat temu. Autor m.in. „Bazy Sokołowskiej” i „Pięknych dwudziestoletnich” po prostu nie oddał rękopisu na czas. W pewnym momencie zaniechał pisania wtedy jeszcze nie „Wilka” a „Człowieka z ostatniej granicy”. Prace wydłużył mniej więcej o rok, a książka powstawała w latach 1953-1955. Historycy literatury oraz krytycy sugerują, że Hłasko nie osiągnął zamierzonego efektu na czas i zwyczajnie nie był zadowolony z tego, co napisał. Niektórzy przypuszczają, że polski James Dean wówczas jeszcze literacko nie dojrzał do tego, aby zadebiutować powieścią. Jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy.

Już niedługo będziemy się mogli za to przekonać, czy wątpliwości związane z wydaniem „Wilka” były uzasadnione. Dokładnie we wrześniu. Na sklepowych półkach pojawią się aż dwa warianty książki – popularny oraz naukowy. Pierwsza z nich zawierać będzie mnóstwo bogatych przypisów, druga z kolei zostanie opatrzona wstępem o zabarwieniu historycznym, historią powstania debiutu literackiego Marka Hłaski oraz tekstem analitycznym, tłumaczącym strukturę książki.

Tych, którzy twórczość Hłaski znają na wylot lub nawet pobieżnie, pewnie nie trzeba szczególnie nakręcać na to wydawnictwo. Innym radzimy przez lato nadrobić zaległości, by mogli się dowiedzieć, dlaczego premiera „Wilka” będzie na polskim rynku literackim największym wydarzeniem roku.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑