Jak zatrzymać łysienie, czyli dylematy imprezowiczów przed czterdziestką

Opublikowano Sierpień 15, 2014 | przez ZP

bald1

– Słyszałem, że najlepsze na utratę włosów są pigułki. Zawierają ten sam środek, którym leczy się prostatę, ale w mniejszych ilościach.

– A mi fryzjerka mówiła, że pomagają zastrzyki w skórę. Pobudzają obumarłe cebulki. No ale ponoć to trochę boli.

– No to może przeszczep? Jest najdroższy, ale i chyba najskuteczniejszy.

Ta dyskusja odbyła się całkiem niedawno, na 38. urodzinach znajomego. Przy stole siedziało kilku chłopa w przedziale wiekowym 30-40 i to właśnie wypadające kłaki stały się w pewnym momencie głównym tematem ich rozmów. Nie dupy, nie fury, nie gry komputerowe a włosy!

Kiedy zdałem sobie sprawę o czym gadamy od godziny, poczułem się stary. W dawnych, studenckich czasach człowiek nie byłby w stanie rozmawiać po 24 na czyichś urodzinach, ponieważ:

a) z powodu nadmiaru alkoholu w ogóle nic by już nie mówił tylko bełkotał

b) tańczyłby jak wariat przy ultragłośnej muzyce, przy której nie da się konwersować

c) rwałby jakąś dupeczkę przy barze

Tu nie było takich szaleństw. Owszem, kilku z nas chwile popląsało na parkiecie, ale nie przypominało to breakdance’u, a raczej wieczorek taneczny w Ciechocinku. Owszem, trochę wypiliśmy, ale nikt nie stoczył się pod stół. Dbały o to partnerki i żony, które – mimo że większość czasu spędzały w swoim gronie – czujnie piorunowały karcącym spojrzeniem każdego, kto niebezpiecznie zbliżał się do osiągnięcia ulubionego stanu. Z powodu ich obecności żaden – nawet najmniej zobowiązujący flirt – nie wchodził w grę.

Człowiek niby więc bawił się dobrze, ale jednocześnie w tyle głowy ciągle kołatały się negatywne myśli. Pierwsza: jak będą wyglądać nasze imprezy w 2024? Skoro teraz nie ma szaleństwa, to wtedy pozostanie nam chyba tylko brydż i herbatka.

Druga, chyba jeszcze smutniejsza: jak my będziemy wtedy wyglądać? Skoro już dziś bliżej nam do fryzury księcia Williama niż Lennego Kravitza, to co będzie potem? Jeśli wspomniane w leadzie metody się nie sprawdzą, czeka nas niestety uczesanie a la Bruce Willis. Problem w tym, że mało kto prezentuje się z łysiną tak dobrze, jak Amerykanin…

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑