Mok-bang – Internet idzie w bardzo dziwną stronę

Opublikowano Sierpień 17, 2016 | przez MB

mok

Dzięki internautom z Korei Południowej food porn przedostał się do Internetu. W sieci nosi nazwę mok-bang i niebezpiecznie zatacza coraz szersze kręgi.

Trend wykreowany przez fetyszystów jedzenia jest co najmniej osobliwy i wydaje się jeszcze bardziej abstrakcyjny niż youtubowe instruktaże makijażu oraz relacje z przebiegu gry w grę. Wśród Koreańczyków rekordy popularności biją filmy, na których użytkownicy… opychają się jedzeniem. Z jednej strony to zjawisko może dziwić, ale z drugiej weźmy pod uwagę, że jest to fenomen z cyklu tych, w których Azjaci się specjalizują, perwersyjny i zupełnie oderwany od rzeczywistości.

Modę na obżeranie się w Internecie zapoczątkował raczej mało prestiżowy serwis Afreeca TV, który przed wprowadzeniem mok-bang słynął przede wszystkim z kontrowersji związanych z zachęcaniem do nielegalnych aktów seksualnych oraz poniżania niepełnosprawnych. Pracujący tam tzw. Broadcasting Jockeys postanowili postawić na kolejne wynaturzenie i zainteresowali się ludzką słabością do spożywania dużej ilości jedzenia. W swoich kilkugodzinnych transmisjach live zastawiali stoły efektownie wyglądającymi potrawami i po prostu wpieprzali.

W ich programach nie pojawiały się i nadal nie pojawiają elementy gotowania i przygotowywania potraw, którymi ewentualnie moglibyśmy sobie wytłumaczyć szaloną popularność filmów (w tej chwili w Internecie dostępnych jest ponad pięć tysięcy kanałów z mok-bangiem). Ich idea jest oparta wyłącznie na etapie długiego konsumowania. Same dania najczęściej zamawiane są po prostu na wynos, ale BJ’e, lub też inni twórcy transmisji, wcale nie muszą za nie płacić. Internauci bardzo chętnie wpłacają na konta dobrowolne dotacje, którymi wyrażają swoją wdzięczność za to, że mogą sobie popatrzeć na to jak ktoś inny je. Najpopularniejsi autorzy filmów potrafią zarabiać nawet kilka tysięcy dolarów na realizację zamówienia do następnego kulinarnego streamu.

Wydawałoby się, że w naszej kulturze coś podobnego nie ma racji bytu i w ogóle się nie przyjmie, ale Twitch, zdobywający coraz większy rozgłos serwis dla gamerów będący aktualnie w rękach Amazon.com, widzi w tej modzie duży potencjał. W oparciu o ogromny sukces mok-banga w Korei przygotował właśnie kanał pod tytułem Social Eating, dzięki któremu spożywanie online jest dostępne absolutnie dla każdego. Wystarczy wejść, kliknąć, zacząć jeść i czekać tysiące folołersów.

Jeśli Twitch dobrze wyczuł pismo nosem, to wkrótce Internet stanie się jeszcze dziwniejszym miejscem niż dotychczas…

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑