Na co powinieneś uważać w weekend, żeby nie skończyć na bruku

Opublikowano Październik 29, 2016 | przez MB

halloween

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy jak uniknąć drugiego scenariusza.

Bogactwo

Posiadanie bogactwa w weekend może być bardzo problemowe. Bo z jednej strony dziwki, koks, wóda i imprezy na jachcie, a z drugiej w każdej chwili ktoś może cię porwać dla okupu. To właściwie życie w ciągłym stresie, przez który i homary nie smakują tak dobrze, i Finlandia nie wchodzi tak gładko. Będąc przy kasie trzeba non stop na siebie uważać, a szczególnie w weekend, kiedy bydło ma dużo wolnego czasu i najmniej nad sobą panuje, a problemy dnia codziennego dają się najbardziej we znaki. Nawet jeśli ktoś nie zarzuci ci czarnego worka na łeb i nie wywiezie do pustej szopy, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jakiś zawistny typ zarysuje ci kluczem Maybacha, w restauracji napluje do talerza albo przyśle list z pogróżkami. Ewentualnie uprowadzi kogoś z twojej rodziny. Dlatego, biorąc pod uwagę wszystkie te niebezpieczeństwa, w weekend radzimy raczej biedować.

Romans

I przy okazji doradzamy wzmożoną czujność związaną z weekendowymi romansami. Na beztroskiej i lekkomyślnej zdradzie jeszcze żaden facet nie wyszedł na swoje. Jeśli już ruchać na boku, to z głową, tak żeby mieć wszystko obcykane. Chodzi przede wszystkim o alibi oraz umiejętne zatarcie śladów. Jeśli coś pójdzie nie tak, kolejne noce spędzisz nie tyle na kanapie, co po prostu na bruku. Skończą tam też wszystkie twoje ubrania, płyty, książki i tablety. Gdy będziesz szukał tymczasowego lokum, dla odmiany to kochanka wyrucha cię w dupę i powie, że nie chce mieć z tobą już nic wspólnego. Potem sądy i inne nieprzyjemności, tułaczka po hotelach, utrata znajomych i upokarzająca zmiana statusu związku na Fejsie. Chwila nieuwagi może cię naprawdę sporo kosztować.

Wszystko wokół Halloween

Ten weekend upłynie pod znakiem sztucznej krwi, taniego makijażu, zmasakrowanych dyń i przerażająco tandetnych kostiumów. W każdym klubie odbędzie się halloween party, na każdą domówkę trzeba będzie przebrać się za wampira, Frankensteina lub pirata bez oka. W Polsce Halloween przyjęło się tak dobrze, że aż można byłoby pomyśleć, że to nasza narodowa tradycja, a nie moda zaczerpnięta bezrefleksyjnie z Zachodu. Przez kolejne dwa dni wszyscy będziemy truposzami, upiorami, potworami i bestiami. Będziemy atakowani „okrutnie niskimi cenami”, „zatrważająco świetnymi promocjami” i „makabrycznie dobrymi ofertami” oraz zdjęciami poprzebieranych celebrytów. Stacje telewizyjne z kolei przypomną nam najgłupsze filmy o halloween, a serwisy informacyjne wyemitują reportaże o dzieciakach z polskich osiedli bawiących się w „cukierek albo psikus”. Jeśli więc w lokalnych okolicznościach uważasz tę konwencję za sztuczną, niesmaczną i naciąganą, to nie pozostanie ci nic innego jak wyjść z domu, udać się do baru i chlać przez cały weekend.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑