Natasza Urbańska – poliglotka, erudytka, poetka wyklęta

Opublikowano Styczeń 8, 2014 | przez Gofrey

natasza.rolo

W momencie, gdy świat ujrzał najnowsze dzieło Nataszy Urbańskiej, poczuliśmy na sobie stęskniony wzrok tzw. opinii publicznej. Pewien rodzaj presji, wyczuwalnego nacisku – drogie Wyszło, błagamy, przeanalizujcie to dla nas, zinterpretujcie ten pełen emocji, ekspresji i błyskotliwego słowotwórstwa tekst.

Cóż, mamy doświadczenie w podobnych sprawach, wychowaliśmy się na poruszających melorecytacjach utworów Ewy Sonnet, a później w pojedynkę rozkładaliśmy takie dzieła jak „Filiżanka” Michała Wiśniewskiego, czy „Pełna szklanka pomarańczy” Feela. Na biurku zagościły słowniki, średniowieczne teksty źródłowe oraz butelka mocnego trunku.

Odpalamy lyricsy. I jest, kurwa, ostro.

Wielki mi big deal

After czy before

Podniósł mi się flow

Face demolation

Podmiot liryczny ewidentnie zaakcentował na wstępie swój beztroski stosunek do świata, przy jednoczesnym nastroszeniu piór, zaprezentowaniu dumnie opinii publicznej: oto ja, to MNIE podniósł się flow, a teraz przeprowadzę face demolation. Zapożyczenia, anglicyzmy plus doskonałe współgranie tekstu z obrazem (Natasza wije się w ujebanej łazience jak Durczok po stole w Faktach) – początek to mocny strzał, który od razu wprowadza nas w imprezowy nastrój.

Weź mnie na dancefloor

Zrobię ci hardcore

Tamten to asshole

Zero temptation

Pogróżki, ale jednocześnie zachęta i obietnica. Ponownie język angielski, który w naszym kręgu kulturowym przywołuje skojarzenia z luzem, swobodą, wręcz swawolą. Zahaczenie o wulgaryzmy, do tego elementy turpistyczne – asshole, hardcore. Mamy do czynienia z kobietą, która sporo przeszła, poznała brud miasta, zaniedbane wnętrza mrocznych dyskotek i usyfione pisuary, o które zahacza czołem na klipie. W tym miejscu zresztą uznaliśmy, że całkiem przydatne mogą się okazać dwa wykresy:

natasza

W realu gubię się

Jestem królową z bajki

Grandmatka truje mnie

Dziany że ho ho

Oldschoolowy Joe

O co kaman no

Nie rób tragetion

Nie. Dość. To jest gwałt. To jest morderstwo, to jest zimnokrwiste rozszarpanie na strzępy, ohydne, zbójeckie i przekraczające granice dobrego smaku zabójstwo popełnione na dorobku tysięcy muzyków z całego świata. Nazywając to rzadkie gówno piosenką, nazywając ten stek krzyków tekstem, zamieszczając ten klip w tym samym portalu, gdzie śmigają małe arcydzieła robimy ze zjawiska zwanego muzyką szalet, do którego dowolna niewiasta może wejść, wypierdzieć coś po angielsku machając mokrą głową i wyjść z zyskiem.

Tragetion?

Ho, ho, Joe? Potem jeszcze jest juice, soda, blanty na bekstejdżu i generalnie esencja idiotyzmu hedonistycznych klubowiczek przesiąkniętych angielskojęzycznym slangiem jak tamtejsze toalety zapachem trawy i potu.

Jeśli wyobrazilibyśmy sobie wrzucenie tych wszystkich wijących się kobiet bez mózgu do wielkiej sokowirówki i skondensowanie ich wąskich horyzontów i płytkich myśli w postać krótkiego pseudo-wiersza – otrzymalibyśmy właśnie dziełko Nataszy.

Przemknęło nam przez myśl – kurwa, jak nic parodia. Jak nic, chamski pastisz. Nie ma innej możliwości, to tak naprawdę jadący po bandzie diss na kulturę klubowiczów, upijających się rozcieńczanym browarem i wycierających pot w siebie wzajemnie, pląsając na parkietach. Ale nie. To Natasza Urbańska, roztańczona panna, która zrobi nam hardkor na densflorze.

Myśleliśmy że przesłuchanie „Filiżanki” uodporniło nas na muzyczne gówno, ale niestety Natasza przełamała wszelkie mechanizmy obronne. Coś w nas bezpowrotnie pękło, jakiś etap naszego życia się skończył. Etap muzycznego dziewictwa, gdy nasze uszy były nieskalane kwintesencją idiotyzmu. Natasza, my ci tego nie wybaczymy!

PS. I na koniec przeżyjmy to jeszcze raz, albo i dwa:

Wielki mi big deal
After czy before
Podniósł mi się flow
Face demolition
Weź mnie na dancefloor
Zrobię ci hardcore
Tamten to asshole
Zero temptation
/2x

Mam lajki na fejsie
W realu gubię się
Jestem królową z bajki
Grandmatka truje mnie

Dziary że ho ho
Oldschoolowy Joe
Obcy come along
Nie rób tragedian
Dziary że ho ho
Oldschoolowy Joe
Obcy come along
Nie rób tragedian

Chcę zresetować się
Chcę egzaltować się
Jestem królową z bajki
Grandmatka truje mnie

Rolowac blanta na backstage’u
Jakaś soda jakiś juice
/8x

O co come on?

W realu gubię się
Jestem królową z bajki
Grandmatka truje mnie

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑