Piękna niepokorna: Koleżanka Seagala, Ida Nowakowska-Herndon

Opublikowano Listopad 2, 2016 | przez MB

ida4

W zeszłym sezonie skradła show wszystkim uczestnikom i jurorom You Can Dance i w mgnieniu oka stała się jedną z najbardziej wyrazistych osobowości telewizyjnych w kraju. Po swojej stronie ma talent, urodę i seksapil. W dodatku nie pozwoliła zrobić z siebie laleczki.

To było prawdziwe wejście smoka. Albo wejście à la Steven Seagal, u boku którego zagrała jako nastolatka. Film „Poza zasięgiem” może nie okazał się wielkim hitem, ale kilka lat później była nim już Nowakowska. Kiedy ogłoszono, że dołączy do jury dziewiątej edycji YCD, chyba nikt nie spodziewał się że tak szybko zrobi furorę.

Serca widzów zdążyła skraść już dużo wcześniej, bo w pierwszej edycji programu, w której pojawiła się jeszcze jako uczestniczka. W finale zajęła dziewiąte miejsce. W kategoriach telewizyjnego show można uznać to oczywiście za sukces, ale tancerka ma na koncie znacznie większe osiągnięcia. Ukończyła dwie renomowane nowojorskie szkoły tańca, wygrała wiele prestiżowych konkursów i zagrała mnóstwo ról w słynnych musicalach, m.in. w „Kotach”, „Piotrusiu Panie”, „Tańcu wampirów”, „Upiorze w operze” (Teatr Muzyczny Roma), „Metrze”, „Romeo i Julii” (Studio Buffo) i „Reel to Real” (Metropolitan Opera). Jest wszechstronnie uzdolniona, wykwalifikowana, kompetentna, na wszystko ma papier lub statuetkę i właściwie nie ma tańca, którego nie potrafiłaby ogarnąć. Żeby stać się artystką kompletną i wiarygodną, w Los Angeles uczyła się aktorstwa.

ida2

NY, LA… Stany Zjednoczone to w biografii naszej pięknej niepokornej nie zwykły szpan, jak wielu chciałoby to widzieć, a bardzo ważny wątek. USA dało Nowakowskiej nie tylko wykształcenie, ale także stabilizację i drugie nazwisko, to po myślniku (bardzo nam przykro, chłopaki, ale jest szczęśliwą mężatką i raczej nic nie wskóracie). W Ameryce rozwija się także zawodowo. Jako choreograf pojechała na przykład w trasę z Bruno Marsem. Szlify przed kamerą najczęściej zbierała jednak w Polsce. Przed występem z Seagalem zaliczyła epizod u Macieja Dejczera w filmie „Bandyta”, pojawiła się w teledysku zespołu Analog do utworu „Rabbits On The Grass”, prowadziła młodzieżowy program 89 Plus w TVP 1 i Przymierzalnię na Zig Zapie. Zagrała też spektaklu „Kwatera Bożych Pomyleńców” dla Teatru Telewizji. Na pierwszy rzut oka widać, że kamera ją kocha. I jest to miłość zdecydowanie odwzajemniona.

 

Jako jurorka You Can Dance Nowakowska ani przez chwilę nie była skrępowana, ani zahukana. Czuła się pewnie, wiedziała czego chce i kogo szuka. Nie dała się gasić i pozwalała sobie na dużą spontaniczność. W przeciwieństwie do innych gwiazd (nie tylko tego programu), jej reakcje były w stu procentach naturalne. Na wystudiowane zachowania pozwalała sobie wyłącznie w trakcie popisowych pokazów w odcinkach na żywo. Jej obecność za stołem jurorskim można podsumować krótko – czysty żywioł. I tym zyskała najwięcej, ponieważ takiej postaci jak Ida (chłopaki, przypominamy, nie zakochujcie się) w polskiej telewizji brakowało najbardziej. Przede wszystkim żywej i ludzkiej, która, mimo uczestnictwa w komercyjnym formacie, nie dała zrobić z siebie telewizyjnej marionetki. Zapunktowała także dużą wiedzą i przygotowaniem merytorycznym. Dzięki temu, już raczej umowna funkcja jurora w polskim talent show, w wykonaniu Nowakowskiej znów nabrała sensu.

Mamy więc nadzieję, że będziemy mogli coraz częściej podziwiać ją na ekranie. Bo i posłuchać, i popatrzeć miło.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑