Pierwszy na świecie bar dla skacowanych

Opublikowano Październik 29, 2016 | przez lucky bastard

Nawet najlepsza impreza ma zawsze ciemną stronę: dzień po imprezie. Wszyscy to znamy. Historie naszych kaców są zawsze długie, węzłowate i podobne. Czasem nie jesteś w stanie zwlec się z łóżka, czasem trzyma cię dwa dni. Jedni leczą się mlekiem, inni hektolitrami herbaty, dla innych kac będzie trwał wieczność, jeśli nie zostanie zwalczony żurkiem. W Amsterdamie wyszli naprzeciw oczekiwaniom imprezowiczów – oto pierwszy na świecie bar dla skacowanych!

– Dzień po imprezie nigdy nie jest tak udany jak sama impreza. Aby pokonać kaca potrzebujesz kilku rzeczy: wygodnego materaca, dobrego jedzenia, zabawy i wielu witamin. W Hangover Bar wszystkie te elementy są dostępne – Joep Verbunt, jeden z twórców baru, wypowiada się z autentycznym znawstwem tematu. Co więcej, nie rzuca słów na wiatr.

Hangover Bar przy Tweede Jan Steenstraat 80 w Amsterdamie otwarty jest od 10 rano do 6 popołudniu. Zawiodą się ci, którzy chcieliby leczyć się metodą „klin klinem” – nie uświadczycie tutaj alkoholu. Przed wejściem czeka badanie alkomatem. Trzeźwi, nawet kasiaści, nie są mile widziani, przecież zabraliby miejsce naprawdę potrzebującym – biletem wstępu jest więc przekroczenie dopuszczalnej dawki promili we krwi.

lounge

Po wejściu czeka łóżko, a więc już doświadczenie barowe inne niż wszystkie. Nie jest to jakiś używany tapczan po tanim motelu, tylko luksusowe łoża najwyższej klasy. Do dyspozycji są filmy, książki, gry video – wiadomo, jakoś czas trzeba zabić, na kacu upływ czasu doskwiera. Cały bar to w zasadzie wewnętrzny ogród, oczy również odpoczną po nocnych szaleństwach.

Tyle o tym jak Hangover Bar dba, by leczenie odbywało się w przyjemnych warunkach, przejdźmy do samego leczenia. Menu zawiera najróżniejsze dania, oczywiście przygotowane pod kaca (ciekawe czy są rosół, żurek i flaki). Tak samo jeśli chodzi o napoje, gdzie królują smoothie – może nie jesteście fanami, ale bezsprzecznie jest to bomba witaminowa, jakiej twoje ciało na kacu pożąda najbardziej. Dla najmocniej przeczołganych jest też bar tlenowy i masaże.

oxygen

Twórcy nie spodziewali się aż takiego sukcesu – początkowo miał to być w zasadzie performance, taki bar czasowy. Ale od kilku tygodni klienci walą drzwiami i oknami, a o rezerwację coraz trudniej. Czyżby Holendrzy natrafili na żyłę złota?

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑