Plaża nudystów? Przeżytek – teraz zjesz nago w restauracji!

Opublikowano Czerwiec 19, 2016 | przez ZP

4kIj54x

Nagość to jeden z przewodnich tematów naszego życia. Zbyt krótka spódniczka, zbyt pokaźny dekolt i tak dalej – to często spotyka się z ostracyzmem społecznym. Dla tych najśmielszych i najodważniejszych są na przykład plaży nudystów, gdzie każdy zasady zna i nikt nie musi się czerwienić. Jeszcze mocniej w temat postanowili natomiast wejść w Londynie, gdzie właśnie otwarto… restaurację, w której je się zupełnie nago.

Bunyadi to lokal postawiony w centrum angielskiej stolicy. Na czym polega cała zabawa? Oczywiście podstawowym prawem klienta jest rzucenie ciuchów w kąt i siedzenie przy stoliku dokładnie tak, jak pan Bóg go stworzył. Są też jednak warunki dla tych bardziej wstydliwych, którzy mimo wszystko chcieliby spróbować takiego doświadczenia – knajpa jest bowiem podzielona na kilka części – można siedzieć ze wszystkimi, ale można też oddzielić się bambusowym parawanem tak, by inni konsumujący nie musieli oglądać naszych wdzięków.

Zainteresowanie jest ogromne – w swoich pierwszych tygodniach działalności, Bunyadi przyciągnęła prawdziwe tłumy, a kalendarz rezerwacji obejmuje już trzy miesiące do przodu.

– To bardzo eleganckie miejsce – z zewnątrz przyciemnione szyby, szykowne korytarze prowadzące do baru, oddzielne salki pozwalające się rozebrać – komentowała w dniu otwarcia jedna z kobiet, która zdecydowała się wpaść na kolację z przyjaciółką.

Oczywiście zasady panujące w lokalu respektują wszyscy, dlatego też kelnerki przynoszące posiłki są nawet jeśli nie nagie, to bardzo, bardzo skąpo ubrane. Co więcej – kucharze też nie gotują w golfach i bojówkach.

W całej restauracji nie ma też kamer – każdy ma się tu czuć jak u siebie w domu i nie siedzieć w stresie, że jego intymność może oglądać pan Staszek doglądający na monitoringu czy nikt nie kradnie banknotów spod lady.

– Moim zdaniem to świetna terapia i sposób na otworzenie się przed innymi ludźmi. Można naprawdę się przełamać, zwłaszcza jest to szansa dla ludzi bardzo wstydliwych. To też bardzo dobry sposób na to, by zahamować kierunek w którym idzie świat i interakcje ludzkie. Siedząc nago nie masz dostępu do telefonu czy tabletu – chcąc nie chcąc musisz zdać się na rozmowę z drugim człowiekiem – komentuje swój pomysł właściciel, Ignacio Jimenez Blanco.

Czy to pomysł kontrowersyjny? Na pewno. Czy przyjmie się na szerszą skalę? Mocno wątpimy. Coś nam się wydaje, że musi upłynąć dużo wody w Tamizie zanim ktokolwiek postanowi przeszczepić tę ideę na obcy grunt. A zresztą – podsumujemy sprawę za dziewięć miesięcy!

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑