Praktyczne porady Wyszło: 5 noworocznych postanowień, których i tak nie zrealizujesz

Opublikowano Grudzień 29, 2016 | przez MB

postanowienia

Noworoczne postanowienia to bardzo miła tradycja i może być nawet motywująca, ale pod warunkiem, że wyznaczane cele są rozsądne, a nie jakieś z choinki urwane. Jeżeli więc chcesz osiągnąć na tym polu sukces, to mierz siły na zamiary i nie bujaj w obłokach.

1. Skończę z nałogami

Zanim coś takiego palniesz, sumiennie podlicz wszystkie swoje nałogi i zastanów się czy bez nich będziesz nadal tym samym człowiekiem. Alkohol, papierosy, kawa, gry komputerowe, czekolada, Facebook, Internet, sex, telefon komórkowy, telewizja, pewnie jest tego więcej. Jesteś na sto procent przekonany, że dasz radę rzucić to wszystko zaledwie w trzysta sześćdziesiąt pięć dni? Może na początek wypróbuj metodę małych kroczków i co roku rzucaj jeden nałóg? Jeśli dotyczą cię wszystkie wymienione to akurat za dziesięć lat będziesz czysty jak łza i wolny od wszelkiego rodzaju używek. Pozbywając się ich wszystkich w tym samym czasie możesz narazić swój organizm na niezły szok. Albo może w ogóle warto przemyśleć sens rzucania któregokolwiek z nałogów?

2. Zacznę się zdrowo odżywiać

Największą trudnością w zrealizowaniu tego postanowienia jest to, że zdrowe odżywianie to tak naprawdę styl życia a nie zachcianka. Obejmuje m.in. przestawienie się na odpowiednie nawyki żywieniowe, ułożenie odpowiedniej dla organizmu diety, ustalenie produktów, na które jesteś uczulony, jadanie o regularnych porach, przygotowanie całkowicie nowej listy zakupów i przede wszystkim rezygnację ze wszystkich przysmaków i łakoci, które sprawiają ci tyle przyjemności. Zatem stwierdzenie „zacznę się zdrowo odżywiać i chuj” jest dość ryzykowne, bo wiąże się z masą wyrzeczeń, z których być może teraz nie zdajesz sobie sprawy. Lepiej wymyśl sobie coś innego, na przykład ograniczenie nocnych kebsów.

3. W końcu się ustatkuję

Jak to mówią, serce nie sługa i ma wyjebane na to, czego chcesz. Być może faktycznie 2017 rok ma być tym szczególnym, w którym poczujesz motyle w brzuchu i zesrasz się ze szczęścia, a być może następne dwanaście miesięcy spędzisz ruchając przypadkowe laski i lecząc się z syfa. Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Twoich szans nie zwiększą nawet najszersze chęci. Nie pomoże też presja ze strony rodziny, która przy wigilijnym stole prawdopodobnie znów pytała cię, kiedy się ustatkujesz, kiedy założysz rodzinę i kupisz piękny zestaw garnków. Niestety, nie masz na to żadnego wpływu, więc lepiej niepotrzebnie nie orać sobie tym głowy i spokojnie poczekać co czas pokaże. Zamiast ustatkowania się możesz na swoje noworoczne postanowienie wybrać seks z murzynką.

4. Będę oszczędzał

Hahahahahahahahahahahahaha.

5. Zrobię prawo jazdy

Zgodnie z porzekadłem, że starych drzew się nie przesadza, skoro do tej pory nie zrobiłeś prawka, to już najprawdopodobniej nie zrobisz go nigdy. Jeśli czas, w którym wszyscy twoi rówieśnicy zapisywali się na kursy, wolałeś spędzić ucząc się do matury, to teraz możesz tylko pluć sobie w brodę. Lata leciały, poszedłeś na studia i byłeś zajęty chlaniem, teraz pracujesz, być może masz rodzinę i na pewno inne priorytety. Dlaczego rok 2017 miałby coś zmienić w tej kwestii? Skoro przez tyle lat znajdowałeś wymówkę i wykręcałeś się od zrobienia prawa jazdy, to w nadchodzącym roku znajdziesz sobie jeszcze lepszy powód, na przykład anginę. Zamiast zrobienia kursu na prawo jazdy twoim noworocznym postanowieniem mógłby być na przykład skok na bungee.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑