Praktyczne porady Wyszło: jak lansować się na festiwalu?

Opublikowano Lipiec 1, 2016 | przez MB

lans

Prawdopodobnie dotarliście lub na Openera lub lada moment będziecie na jakimś innym letnim festiwalu. Na szczęście nie jest jeszcze za późno, żeby przeczytać ten tekst i dowiedzieć się jak poprawnie lansować się na kilkudniowej imprezie muzycznej.

Oczywiście lans jest nieodłączną częścią każdego dużego wydarzenia, szczególnie takiego, na którym występują modne zespoły, wszyscy są świetnie ubrani i stale podłączeni do Internetu. Najlepiej zacząć się lansować jeszcze przed festiwalem i już kilka tygodni przed ogłosić w mediach społecznościowych, na który event się wybierasz. Sfotografuj bilet, wrzuć foty z poprzedniej edycji, sporządź listę wykonawców, których koniecznie musisz zobaczyć, aktywnie udzielaj się na fanpage’u festiwalu i jaraj się każdym postem, ale dorzuć też kilka kąśliwych uwag w stronę organizatora. Już podczas samej imprezy nie przestawaj postować, twittować i tagować. Najlepiej sporządź dla znajomych na Fejsie transmisję na żywo i dziel się zdjęciami nawet z toi toia. Pamiętaj, że jeśli jesteś aktualnie na festiwalu, a nikt o tym nie wie, to tak jakby cię na festiwalu nie było.

Lansując się bezpośrednio na terenie imprezy, postaraj się jak najmocniej zaznaczyć swoją obecność, tak żeby twój lans nie przeszedł niezauważony. Przemieszczaj się od sceny do sceny, zwiedzaj wszystkie strefy i stoiska. Festiwalowicze będą tobą najbardziej podjarani wtedy, kiedy z uporem maniaka będziesz rejestrował smartfonem każdy koncert i używał selfie sticka. Stojąc w pierwszym rzędzie z wyciągniętym na kiju iPhonem staniesz się ulubieńcem nie tylko ludzi, którzy będą stać za tobą, ale także wszystkich ochroniarzy i artystów.

lans 2

A skoro o artystach mowa. Podczas dużych festiwali często lubią wychodzić w teren, bujać się wśród fanów, przybijać z nimi piątki i korzystać z talonów na darmowe piwo. Postaraj się zakumplować z jednym z nich nawet jeśli dopiero przed chwilą o nim usłyszałeś. Zostań jego najlepszym znajomym na tym festiwalu, naucz go kilku przekleństw po polsku, a swoimi żartami doprowadź do tego, żeby raz na jakiś czas poklepał cię po plecach. W towarzystwie sławnego muzyka będziesz błyszczał jeszcze jaśniej. O ile to w ogóle będzie możliwe po tym jak kilkadziesiąt tysięcy ludzi zobaczy twoją niesamowitą stylówę i wyeksponowane dziary.

lans 4

Dziary muszą być. Jeśli ich nie masz, to przed festiwalem skocz do pobliskiego studia. Każ sobie wytatuować ptaki, kwiaty, jelenie, oldskulowy rower, frytki, postać z komiksu, motyw z okładki ulubionej płyty oraz figury geometryczne. Po zarzuceniu tank topu i czapki z daszkiem nie pozostanie ci nic innego jak pozowanie dla festiwalowych fotografów i do kolejnych selfie.

Dobrze by jednak było, gdybyś na tych fotach nie był sam. Najlepiej zakręć się wokół bawiących się na festiwalu popularnych blogerek i youtuberów. Witaj się z nimi jak ze starymi znajomymi, postaw im kilka browarów i poproś o wspólne zdjęcie. Oczywiście postaraj się wyszukać w tłumie jak najwięcej celebrytów i zdobyć jak najwięcej samojebek, którymi udekorujesz swoje walle. Zwyczajnymi zdjęciami z przyjaciółmi lepiej się nie chwal, ich już nawet nie wypada robić podczas dużych festiwali. Niech spokojnie czekają sobie w telefonie do momentu, w którym je wywalisz zwalniając cenne megabajty.

lans 3

Naturalnie twój lans nie byłby skuteczny, gdyby nie takie dodatki jak drogie, regionalne piwo, Prosecco i burgery z food trucka. Ponadto wart rozważenia jest szpan na krytyka muzycznego. Jeszcze w pociągu przeczytaj na Wikipedii biografie wszystkich zespołów i obczaj ich profile na Facebooku. Potem chodź i przytaczaj ciekawostki w stylu  „a czy wiesz, że wydana w 1996 roku japońska edycja płyty ukazała się tylko w Japonii?”. A gdy ktoś zapyta cię jak się bawisz, odpowiadaj, że spoko, ale nie ma to jak Roskilde.

Weź sobie nasze rady do serca i lansuj się w najlepsze.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑