Praktyczne porady Wyszło: jak zostać hejterem?

Opublikowano Październik 28, 2016 | przez MB

hejter

W obecnych czasach definicja hejtera jest już zbędna. Zjawisko stało się powszechne i dotyka większości sfer życia. W niektórych kręgach jest nawet modne. W związku z tym przygotowaliśmy niezawodny poradnik dla wszystkich tych, którzy chcą zostać zarazą Internetu.

Jeśli marzysz o karierze hejtera, to musisz odnaleźć w sobie dwie podstawowe rzeczy: absolutne poczucie bezkarności w sieci oraz kompleksy. Bez tego zestawu już na starcie możesz sobie odpuścić. Jeżeli jednak odhaczysz te dwa punkty, mogą być z ciebie ludzie.

Przede wszystkim, zadbaj o zasób słów. Twoje słownictwo powinno być jak najmniej wyszukane a jednocześnie bogate w niewybredne epitety. Umiejętność tworzenia nowych jest dodatkowo punktowana, podobnie jak biegłość w składaniu dosadnych i ordynarnych zdań bez wykorzystywania wulgaryzmów. Taka sprawność pozwala uniknąć banów oraz kasowania postów i komentarzy przez moderatorów. A tego jako hejter na pewno byś sobie nie życzył, bo przecież chodzi o to, żeby te wszystkie pedały, Żydy i masony dowiedziały się co Gregory84 o nich naprawdę myśli.

Najlepiej zacząć z grubej rury, dlatego przed wrzuceniem do Internetu swojego pierwszego w życiu hejtu skumuluj w sobie jak najwięcej nienawiści, złości, jadu i frustracji, którym ujście dasz dopiero zasiadając przed klawiaturą. Pisząc miej przed oczami swoje nieudane życie, skasowany samochód, kolejną porażkę ulubionego klubu, odpychającą nadwagę, brzydką żonę i pustki w portfelu. Poczuj się tak, jakbyś walił w worek treningowy i używaj sobie do woli. W końcu to ci wszyscy celebryci, sportowcy i politycy są winni twoich porażek.

Decydując się na rolę nienawistnika zweryfikuj też swoje skłonności do żartowania z samego siebie i traktowania rzeczy z przymrużeniem oka. Przykładnego hejtera powinien cechować całkowity brak dystansu do własnej osoby, własnych poglądów i przekonań. Na pewno nie pomoże ci także poczucie humoru. Jeśli na poważnie myślisz o byciu internetową gnidą, musisz zacząć brać wszystko do siebie i na serio. „Żart”, „konwencja”, „pastisz”, „parodia”, te słowa wykreśl ze swojego słownika. Zrezygnuj też z filtrowania informacji, wyciągania wniosków i generalnie z myślenia.

Jeśli chodzi o tematy, na jakie powinieneś się wypowiadać, to w tej kwestii panuje rozkoszna dowolność. Najlepiej jednak wybieraj takie, o których nie masz zielonego pojęcia. Wtedy twoje komentarze zbiorą najwięcej lajków, a może nawet zostaną zacytowane na Kwejku lub Wykopie. Koniecznie śledź wydarzenia w kraju (czyt. wchodź codziennie na Pudelka). Żadna hot plota nie może obyć się bez twojego komentarza. Wojewódzki ma nowy samochód – hejt, Szulim powiększyła cycki – hejt. Renia kłóci się z Małgonią – hejt. Podstawowa zasada brzmi: bądź na bieżąco, hejtuj na gorąco.

Mając zakusy na prawdziwy fejm z czasem zacznij przypierdalać się do wszystkiego. Do wyglądu, do wypowiedzi, do wyznania , do orientacji seksualnej, do koloru skóry. Do bogactwa, do biedy, do sławnych z Pomponika, ale też do znajomych na Fejsie. Opluwaj, wyzywaj, oskarżaj i gnój. Potem wyłącz komputer, prześpij się, obudź się rano, popatrz w lustro i bądź tym samym małym człowiekiem, którym jesteś na co dzień.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑