Test Wyszło: portale plotkarskie

Opublikowano Październik 29, 2015 | przez MB

teens-girls-internet-computer-laptop

Internauci je kochają, celebryci ich nienawidzą. Portale plotkarskie. Czują się bezkarne, swoją działalność opierają na taniej sensacji, bywają bezwzględne i złośliwe. Na gwiazdy wylewają wiadra pomyj i mają z tego niezły ubaw. Poniżej sprawdzamy, który serwis jest w tym najbardziej profesjonalny.

Pudelek

Ten portal to niekwestionowany król plotkarskiej sfery Internetu i niedościgniony wzór dla innych.  Tutaj redaktorzy najskuteczniej konfabulują rzeczywistość, najsprawniej przeinaczają fakty i najlepiej nie sprawdzają wiarygodności zamieszczanych newsów. Sensacja, na jaką stawiają, jest najtańsza ze wszystkich. To pomyje z najwyższej półki. Pudelek nie uznaje świętości, Pudelek nie pochyla się nad losem celebrytów, jest jak John Rambo w „Rambo”: nie bierze jeńców. Uwadze redakcji nie umknie żadna wypadająca pierś, żadna operacja plastyczna, żadne rozstanie, żadne gołe selfie i żadna sensacyjna zmiana fryzury.  Zawsze na gorąco, zawsze z odpowiednią ilością jadu. Dodatkowo serwis do perfekcji opanował pisanie wstrząsających nagłówków, którymi żyje cała Polska.

Ocena: 5/5

Pomponik

Serwis z dużymi chęciami i mistrzowskimi aspiracjami, kiedyś nawet z ambicjami przejęcia pałeczki od Pudelka. Po latach prób doścignięcia rywala, przyszedł czas, aby Pomponik zaakceptował jednak swoje miejsce w szeregu i przestał zgrywać chojraka. Nigdy nie będzie tak brutalny i tak bezpośredni, jak swój wyśmienity konkurent. Niby wszystko robi jak trzeba, ale czasem zdarzą mu się takie newsy jak ten o Dominice Kluźniak na uroczystości wręczenia Gloria Artis. Okazyjne pisanie o podobnie ambitnych rzeczach mogą zostać przez czytelników niewłaściwie odebrane. Na szczęście język jest taki jak trzeba: prostacki i dosadny, a nagłówki za ich głupotę aż chce się wystrzelić w kosmos. Są też pierdy, są złote myśli, kompromitujące zdjęcia i sztucznie nadmuchane skandale. Za to należy się bardzo duży plus.

Ocena: 3,5/5

Kozaczek

Kozaczek strzela sobie w kolano już samą nazwą, która sugeruje, że portal skierowany jest wyłącznie do pań. A przecież powszechnie wiadomo, że to panowie są największymi plotkarzami. Ponadto logo nie krzyczy: tutaj znajdziecie najwięcej pierdół o celebrytach. Mówi raczej: witajcie na stronie z cytatami z wierszy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Po wejściu na stronę w oczy rzuca się od razu również mała selektywność w doborze reklamodawców, co automatycznie eliminuje Kozaczka z grona luksusowych portali plotkarskich. Aktualnie na głównej znajduje się banner reklamujący, uwaga, karmę dla kotów – żenada. Która gwiazda jada karmę dla kotów? Treści oczywiście są powielane, mało autorskiego hejtu i  kreatywnego poniżania. To raczej portal z braku laku niż serwis pierwszego wyboru.

Ocena: 2/5

Plejada

Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że Plejada nie różni się niczym do zgromadzonych w tym miejscu portali. Przykrywka ekskluzywnego portalu o show biznesie opadła a Internauci szybko przekonali się, że hasło „dementujemy plotki” to kolejny wyssany z palce slogan. Dzięki temu redakcja ma pełen luz i nie musi się już martwić o opinię. Swoim czytelnikom proponuje więc plotkarski standard: głupio, bezmyślnie, tanio i naiwnie. Donosi o spektakularnych zwrotach akcji w polskich serialach, o szalonych kreacjach na branżowych rautach, o tym jak gwiazdy paradują w slipkach, golą głowy na łyso i radzą sobie w „Tańcu z Gwiazdami”. Czyli jest dobrze. Do poziomu Pudelka brakuje jedynie czystej nienawiści. Na tle misternie budowanego kontentu bzdur i głupot niekorzystnie wypada tylko satyryczny cykl „Ścianka myśli”, jest błyskotliwy, inteligentny i zabawny. Redaktorzy Plejady powinni się obrazić.

Ocena: 4/5

Party.pl

Tutaj wszystko jest tak jak należy. Jeden pokaz mody generuje dwadzieścia newsów, redakcja donosi o nowościach w serialach, potrafi być uszczypliwa i pisać poematy na cześć uczestników programu „Rolnik szuka żony”. Są cycki, jest wypominanie horrendalnie dużych gaż i przepuszczania wielkich pieniędzy na torebki, są rozwody, emocje, „Moda na sukces” i szpilki Louboutin. Jest więc wszystko to, czego czytelnik potrzebujący do życia plotek i ciekawostek z życia gwiazd, powinien się spodziewać. Party.pl doskonale wstrzela się w gusta oraz oczekiwania gawiedzi.

Ocena: 4/5

WP Gwiazdy

Za nazwą WP Gwiazdy stoi pamiętny portal Nocoty. Zmiana jest diametralna, bo teraz ktoś próbuje prowadzić serwis na miarę światowych standardów. Stąd ten ktoś tyle samo miejsca poświęca na pisanie o polskich i zagranicznych gwiazdach. Niestety, mało tu mieszania z błotem, mało łapania za słówka i wypominania salonowych błędów. Tutaj, podobnie jak w przypadku Plotka, o którym poniżej, ewidentne pomyłki traktowane są z przymrużeniem oka, a życie celebrytów ma budzić podziw, ewentualnie współczucie, a nie pobudzać dzikie żądze. Trochę to niepolskie i niepatriotyczne.

Ocena: 2/5

Plotek

Kiedy Agora SA zabiera się za jakiś projekt, zazwyczaj prowadzi go dobrze. Podobnie jest w przypadku Plotka, gdzie wszelkie standardy powierzchownego pisania o znanych ludziach zostały zachowane. Dla nas brakuje jednak pierdolnięcia, brakuje nam chleba i igrzysk. Jest zbyt grzecznie, a gwiazdy traktowane są zbyt łagodnie. Wyobrażamy sobie, że podczas czytania Plotka nacierają się olejkami i miło o sobie myślą, podczas gdy przeglądając Pudelka obgryzają paznokcie i chowają się w kącie. Plotek to raczej miejsce zachwytu nad celebrytami. Nie jest to  zbyt medialne podejście, ale najwidoczniej się sprawdza, bo portal jest w czołówce najchętniej odwiedzanych stron plotkarskich w Polsce.

Ocena: 3/5

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑